Żyj swoje życie, nie cudze!

Większość naszego życia to pogoń za marzeniami, próby ich realizacji, porażki, wzloty i upadki.

Często słyszę, że bywa ciężko, że brak silnej woli, że to, że tamto.

Mam wrażenie, a nawet jestem przekonana, że nie ma czegoś takiego jak silna czy słaba wola.
Nie jest ciężko, kiedy wiem, po co idę. Nie ma takiej możliwości, aby coś mnie hamowało, jeśli mam dokładny obraz tego, co chcę osiągnąć.

Jeśli czegoś pragniemy tak bardzo, że dusza i serce się do tego wyrywa, to znak, że to marzenie jest nasze i na 100% go zrealizujemy.
Czy w tej sytuacji myślimy,że mamy słabą czy silną wolę?
Nie!
Nawet nie pamiętamy o istnieniu czegoś takiego!

Brak silnej woli to tylko usprawiedliwianie się, gdy niewystarczająco czegoś pragniemy i wydaje nam się, że inni oczekują, byśmy tego czegoś pragnęli bardziej i więcej.

Na te święta życzę Wam wszystkim, abyście przestali realizować cudze cele. Abyście sobie pozwolili na luksus nieposiadania własnego „wielkiego celu”, dopóki nie będziecie pewni, że całym sobą czegoś pragniecie.

Wtedy nie oglądajcie się na innych, nie słuchajcie umysłu, który wlewa jad wątpliwości, bo co o mnie pomyślą, albo powiedzą.

Idźcie, biegnijcie a raczej pędźcie tam, gdzie czujecie całą swoją istotą, że to jest to!

Żyjcie swoje życie. Nie cudze.

Dodaj komentarz