Wyświechtany frazes – każdego dnia bądź lepszą wersją siebie…

Wstałam dziś o 4:50.

Nie obudziłam się sama. Obudził mnie budzik. Przysnęłam, bo sama obudziłam się o 4:00 i wsłuchiwałam się w koncert ptaków.

W zasadzie nie musiałam się wsłuchiwać, bo on ogłuszał.
Ale było i jest pięknie, jeszcze teraz.

Poszłam do kuchni i wyjrzałam przez okno. Na pustej ulicy dwa kosy. Czarne ptaki z pomarańczowymi dziobami i czarnymi łapkami. Malutkimi łapkami.

I na tych łapkach biegają nieprawdopodobnie szybko.

Byłam świadkiem niezwykłego tańca, czy jak to nazwać. Gry?
Dwa kosy poruszały się w tak niezwykły i nieprzewidywalny sposób. Stałam i patrzyłam jak zahipnotyzowana.

Coś pięknego!

Ale ja nie o tym chciałam dziś napisać. To w zasadzie było preludium do nowego dnia. Piękne preludium pokazujące, jakim cudem jest życie i możliwości, jakie ono nam daje.

I właśnie…

Wchodzę do kuchni, otwieram szafki, w których jest mnóstwo rzeczy. Różne produkty, przyprawy, no cała masa.

Potem zaglądam do pokoju, jednego, drugiego, trzeciego.. wszędzie.
Rozkoszuję się myślą, że każda rzecz w tym mieszkaniu jest moja. W sensie, że wszystko, co w nim się znajduje, kupiłam za własne pieniądze.

Każdy mebel, każde krzesło, nóż, łyżeczka, gumka do włosów.. Wszystko to kupiłam za własnoręcznie zarobione pieniądze.

Wymuskałam sobie to moje gniazdko i każdy, kto tu przychodzi, twierdzi jednogłośnie, że jest urocze. Może z grzeczności, kto wie.
Na szczęście rzadko miewam gości i w zasadzie nie o ich opinie chodzi, ale o moje rozkoszowanie się faktem, że…

Nie jestem niczyją utrzymanką. Jestem niezależna. Od kilku lat to ja w dużym stopniu pomagam kilku osobom finansowo i ta pomoc pochłania lwią część moich dochodów.

Wiem i wierzę, że wielu postąpiłby identycznie będąc na moim miejscu. Nie zabiorę ze sobą niczego materialnego na tamten świat, ale świadomość, że ktoś śpi spokojnie i nie boi się telefonów od wierzycieli, dzięki temu ma możliwość odbić się od dna, jest dla mnie najważniejsze.

I to jest właśnie to rozkoszowanie się i powód, dla którego sama dla siebie jestem wzorem.
To nie jest zarozumialstwo, ale chyba taki jest sens tego „wyświechtanego frazesu”:
Każdego dnia bądź lepszą wersją samej siebie.

Jestem wdzięczna za każda możliwość manifestowania się możliwości, jakie daje nam życie i obserwowanie swojej własnej „ewolucji”.

Dobrego dnia – dobrzy ludzie 

Tags:
0 Komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

©2019 INWI.PL - Inwestuję w wiedzę | Wszelkie prawa zastrzeżone INWI.pl

Wyślij wiadomość

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Wysyłanie

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?