Powiem jeszcze więcej. Do tego wrzątku i lodowatej wody dodam ciężkie chomąto na szyję i dwie kule u dwóch nóg oraz beczkę czarnej, gęstej smoły, z której ciężko się wydostać.
Niepodejmowanie decyzji dyktowane jest strachem, co będzie, co o mnie pomyślą, co potem, co dalej, będą zmiany, tralalalala…

To nie było przyjemne, kiedy moja druga połówka mnie ścigała na każdym kroku i wyśmiewała moje nieudolne próby zaistnienia w świecie biznesu.
Groził mi odcięciem internetu i innymi konsekwencjami.