Nie chciałam, żeby czas mijał mi bezproduktywnie. To już nie ten moment, by wciąż latać z głową w chmurach. I tak się potoczyło wszystko. Nie było łatwo, ale było radośnie, intensywnie, skutecznie i po prostu dobrze, bo czas mija jednakowo dla wszystkich. I pracusiów i leniuchów

Wynajdywanie sobie dodatkowych czynności, żeby nie zrobić tego, co powinnam było u mnie częstym fenomenem.
Na przykład przestawienie mebli, bo wtedy na bank będzie mi się lepiej pracowała, bo bede miała komfort w pracy i spokojny umysł.