Wybacz mi, Przepraszam, Proszę, Dziękuję, Kocham Cię

Wybacz mi, Przepraszam, Proszę, Dziękuję, Kocham Cię

Skoro już pisałam o Joe Vitale, nie mogę nie kontynuować tematu. To co dzieje się teraz w moim życiu zakrawa na jakiś żart, albo cud.

Wystarczy powtarzać te słowa, nie czując nawet ich ciężaru, nie odczuwając faktycznej miłości, nawet przez mocno zaciśnięte zęby gdy masz pod górkę, a Hoopponopono działa!

Nie wiem czy właściwie napisałam tę nazwę, nie chce mi się teraz iść sprawdzać do Googla bo muszę szybko napisać to, co myślę.

Wybacz mi, Przepraszam, Proszę, Dziękuję, Kocham CięPrzez kilka dni odpuściłam sobie, uznałam, że to dziwne i nie działa. Odmówiłam wszak modlitwę, miałam intencje i oczyszczałam się, ale nie widziałam efektów natychmiast więc się zniechęciłam. Klika dni później grom z jasnego nieba.

Jest oferta, jest praca, jest okazja, jest możliwość, płyną pieniądze!!!! Cuda się dzieją. A ja już chciałam zaryć się w jakiejś norze i płakać, że moje życie jest do dupy.

Nie wolno!

Moje życie nie jest do dupy tylko do wykorzystania ile się da. Teraz mam okazję. Dziś kolejny telefon. Reaktywacja starego, zakurzonego projektu. Szok!

Wybacz mi, Przepraszam, Proszę, Dziękuję, Kocham Cię.

Dodaj komentarz