Transerfing rzeczywistości

Transerfing rzeczywistości

Vadim Zeland stał się moim pisarzem numer 1 przez ostatnich kilka miesięcy. Dzięki znajomemu na FB dowiedziałam się o nowej pozycji, choć właściwie nowej tylko dla mnie, która w sposób niesamowicie przystępny pokazuje jak i dlaczego przydarza nam się to czego się najbardziej obawiamy i jak można ten proces odwrócić, aby nasz świat zaczął się o nas troszczyć i nieść dosłownie na rękach.

Zeland nie odkrył Ameryki, odkrył za to, że jesteśmy głusi i ślepi na wszystko.
Życie jest tak nieprawdopodobnie proste, że aż można upaść z wrażenia kiedy zaczyna się doświadczać tych wszystkich cudów.
A te cuda to codzienność, w której każdy może brać udział jeśli tylko zechce, a dzięki książkom Zelanda zrozumie i nauczy się jak to robić.

Uwaga, to nie jest literatura dla każdego, szczególnie pierwsza część Transerfingu jest potwornie ciężka i wiele osób nie jest w stanie przejść tego etapu i porzuca czytanie.

Ja czytałam pierwszą część chyba ze cztery razy, moja Mama w pewnym momencie zapytała: Wioletko, czy ta książka jest tak trudna czy to może ja jestem aż tak głupia?

Bardzo trudno na początku pojąć sens, ale po przeczytaniu wszystko staje się jasne i przejrzyste.
Jeśli jesteś gotów czy gotowa na zmianę swojego życia w każdej sferze, kup sobie tę książkę i przeczytaj ze trzy razy wszystkie tomy.

Nie podaję linku do książki bo każdy sam może sobie znaleźć, a ja nie jestem partnerem żadnej księgarni 🙂