DEIR III – Odziaływanie

DEIR III – Odziaływanie

Pominęłam dziś drugą część bo w trzeciej akurat znalazłam fantastycznie pasujący do sytuacji fragment. Uwielbiam te książki, czytam na okrągło i stosuję dokładnie to, o czym pisze Wereszczagin i widzę efekty natychmiast. To się w głowie nie mieści!

Na pewno zauważyliście pewną interesującą właściwość u ludzi z nieprzezwyciężonym parciem do sukcesu: są nadzwyczaj aktywni w trakcie osiągania swoich celów, lecz ich moralne zasady, mówiąc delikatnie, okazują się dość chwiejne. Można od razu przywołać z pamięci wiele przykładów z historii, gdy do władzy dochodziły osoby o wątpliwych zdolnościach, moralności i nawet zdrowiu psychicznym.

Hitler, jak wiadomo, nigdy się nie wyróżniał ani talentami, ani pilnością w zdobywaniu wiedzy; nie ukończył nawet szkoły średniej. Dwukrotnie oblewał egzaminy wstępne do wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych.

Lecz to wszystko nie zaszkodziło mu w zrealizowaniu planów. Ciekawe, dzięki czemu to zrobił.
Wielu z naszych dzisiejszych polityków nie umie się wysłowić, ale nie odczuwa przy tym żadnego dyskomfortu i zajmuje kierownicze stanowiska. Pytamy, w jaki sposób się wkręcili? Kosztem czego? Czy mieli prawo moralne na to sobie pozwolić? Co ich wspierało?

Historia świata zna wiele przykładów, gdy w imię jakiejś wątpliwej idei ginęła ogromna liczba ludzi. Jeśli wspomnieć historię Rosji – były to krwawe wydarzenia epoki Iwana Groźnego, Piotra I, rewolucja 1917, bratobójcza wojna domowa, krwawa epoka kultu jednostki, wojna w Afganistanie, wydarzenia w Czeczenii. W latach 30. XX w. miliony ludzi umarły z głodu tylko dlatego, że w imię urzeczywistnienia „wielkiej idei” wszystkich zapędzono „do kołchozów” – było to sztuczne zjednoczenie chłopów całkowicie nieprzygotowanych do zespołowego gospodarowania.

Te wszystkie historyczne wydarzenia nie zachodziły samoistnie, żywiołowo, lecz wynikały z intencji określonej grupy osób dążących do konkretnych celów. Natomiast efekt niszczący tych posunięć był druzgocący przy tak niewielkiej garstce organizatorów. Tak więc lider każdego poziomu we współczesnym społeczeństwie przeważnie jest protegowaną marionetką pasożytniczej struktury.

Oczywiście ludzi akceptujących radykalne poglądy na życie typu Stalina czy Hitlera można spotkać nie tylko wśród zamkniętej kliki rządzących. Oni są zawsze obok nas: w pracy, na ulicy, w sklepie, a czasem i w naszym własnym domu. W naszym interesie jest umiejętność przeciwstawiania się im. Tacy właśnie ludzie tworzą najwięcej przeszkód i nieprzyjemności. Lecz w celu przeciwstawienia się im należy najpierw zrozumieć dwie rzeczy: dlaczego oni są tacy – czy takimi stworzyła ich natura, czy istnieje inna przyczyna i najważniejsze – czy w ogóle są na nich jakieś sposoby?