Dla tych „głupich”, którzy nie znają pojęcia NIEMOŻLIWE

W każdym miejscu na świecie mogę pracować. O każdej porze dnia i nocy. Kiedy chcę, gdzie chcę i z kim chcę.

Miałam swoją działalność gospodarczą. Zarabiałam bezwstydnie dużo pieniędzy. Zajmowałam się reklamą.

Gdy się rozchorowałam, nie pracowałam, a więc nie zarabiałam.
Fakt, pracowałam od rana do nocy, dzień w dzień, bo jestem pracoholikiem. Nie miałam wakacji, wycieczek, życia towarzyskiego, nic…

Ale miałam kasę….

Za namową brata przeniosłam firmę do jego siedziby i razem sobie pracowaliśmy. On robił swoje, a ja mu pomagałam. On też mi pomagał, bo nasze zawody miały wiele wspólnego.

Z czasem coraz więcej ja pomagałam bratu, bo miałam coraz mniej klientów.
W końcu komornik mnie odwiedził. Nie było na ZUS…

Bajka się skończyła i miałam dosyć własnej działalności. Poszukam pracy w jakiejś firmie i będę miała z głowy problemy z biurokracją, skarbówką, ZUS-em itd.

I tak się stało. Znalazłam pracę, jedną, drugą i kolejną. Pieniędzy było jak lodu. Tak szybko się rozpuszczały, bo malutko ich było.

Na przeżycie… I nie zawsze.
Zaczęły się od czasu do czasu pożyczki od znajomych. Na chleb, na cukier, na mąkę.

Nie na inwestycje. Takich zasobnych znajomych nie miałam. Jednak wciąż miałam w głowie marzenia. Jak każdy. Żeby wreszcie los się odmienił, żeby jakiś cud się zadział, żeby szczęście się do mnie uśmiechnęło.

Ono miało mnie gdzieś. Totalnie gdzieś.
Bo potrafiłam tylko i wyłącznie skupiać się na mojej strasznej sytuacji i w efekcie produkować tego więcej i więcej.

A więc to był cud. Dostawałam wciąż to, o co „prosiłam”.
Byłam skoncentrowana na braku i to otrzymywałam.

Aż w końcu zrozumiałam, jak mam układać moje myśli. Dowiedziałam się tego od mądrych i skutecznych ludzi.

Pół roku zajęło mi planowanie i tworzenie mojego nowego życia.
Po tym czasie nastąpiła eksplozja.

I tak już cztery lata tworzę swoje życie i razem ze mną mój zespół.
Niektórzy mówią o mnie, że czaruję, bo tak można powiedzieć.

Kiedy zaczynasz pracować nad właściwym nastawieniem mentalnym, zmienia się wszystko.
Przychodzi dosłownie huragan, który wymiata z Twojego życia narzekaczy i leni, sprząta problemy i załatwia pozytywnie sprawy.

Robi się miejsce na nowe, piękne sytuacje.

I bywa dosłownie tak, że większość rzeczy dzieje się sama. Nie trzeba wcale pokonywać przeszkód, ciężko pracować w pocie czoła, żeby otrzymywać…

Podstawowa zasada mówi, że jeśli coś jest Twoje, idzie gładko, jak po maśle.
Jeśli idzie jak po grudzie, na 100% realizujesz cudze marzenie i czym prędzej je porzuć, by nie marnować energii.
Nie ujdzie Ci to płazem.

Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że kiedy o tym mówię, czasem pukają się w czoło i traktują mnie jak dziwoląga, po czym wracają do swoich zajęć i nawet nie próbują nic robić, bo to wszystko wydaje im się zbyt proste, by było prawdziwe.

Ja jestem praktykiem. Wiem jak to działa i teraz opowiadam o tym tylko w moim zespole. I nawet w nim jest cała masa osób, które lubią słuchać moich opowieści jak bajek, ale od lat nie poświęciły na to proste ćwiczenie nawet pięciu minut.

Stoją w miejscu.

Są też dziewczyny, na szczęście w ostatnim czasie jest ich coraz więcej, które doświadczają dosłownie cudów.
Pozwalają sobie na nie.

I właśnie dlatego, że zgodnie z naturą naszego wszechświata, nie trzeba wydatkować niepotrzebnie energii, wszystko to jest proste do bólu i dlatego wydaje się to czymś głupim. Nie trzeba pięciu minut nawet, jak wspomniałam wyżej, wystarczą 3, gdy już dojdziesz do wprawy 🙂 Dzięki temu dzisiaj jestem niezależna i żyję życiem na własnych warunkach.

Ale to właśnie jest dla tych „głupich”, którzy nie znają pojęcia NIEMOŻLIWE.

Wolę być taka głupia i cieszyć się cudami życia, korzystać z obfitości i pokazywać innym, jak to robić, niż zasuwać dla kogoś. Robiłam to wystarczająco długo.

Na zdjęciu widok z pokoju w hotelu „W” w Barcelonie. Nie zapłaciłam ani grosza za ten pokój. Wszystko to, co jest Twoje, przychodzi za darmo, pamiętaj o tym. Twoim zadaniem jest tylko nauczyć się układać odpowiednio swoje myśli. I albo będziesz się z tego śmiać i kisić w czarnej dziurze, albo po prostu zaczniesz to robić, bo to nic nie kosztuje.

Tags:
0 Komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

©2019 INWI.PL - Inwestuję w wiedzę | Wszelkie prawa zastrzeżone INWI.pl

Wyślij wiadomość

We're not around right now. But you can send us an email and we'll get back to you, asap.

Wysyłanie

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?