Czy ja żyję świadomie? I o co w ogóle chodzi?

Nie mogę powiedzieć na 100%, że żyję świadomie, ale większą część dnia obserwuję swoje myśli i reakcje i to bardzo często pozwala mi wybrać lepsze rozwiązania, które nie opierają się na emocjach.

Długo trwało, zanim się tego nauczyłam, ale dziś nie wyobrażam sobie, jak mogłam całe życie spać.
W sensie takim, że właściwie wszystkie moje działania opierały się na emocjach. Czyli żyłam nieświadomie. Według wzorców i programów.

Odkąd zaczęłam obserwować swoje myśli, reakcje i podejmowane decyzje, moje życie zmieniło się o 180 stopni.
W życiu nie pomyślałabym, że tak prosta rzecz może wykurzyć z życia problemy i że dzięki temu można się rozkoszować każdą chwilą.

Wiem teraz doskonale, że każda sytuacja wydarza się po coś, co sprawi, że w moim życiu będzie coraz lepiej i lepiej 😊

Kocham ten stan, bo jest to taka lekkość i błogość. Nie muszę się o nic martwić. Oczekuję zawsze dobrych rzeczy, dobrych ludzi, dobrych sytuacji i takie właśnie się dzieją.

Jakie to proste i logiczne. Dlatego też od paru lat nie potrafię wytrzymać gdy ktoś zaczyna narzekać. Bo wiem, że każde słowo wyrzucone w przestrzeń jako skarga, tworzy więcej tych powodów, dla których się skarżymy.

Nie twórz sobie smutnej rzeczywistości. Nie musisz mi wierzyć. Po prostu spróbuj 😊

Dodaj komentarz