Category: Blog

Jeśli nie ma się określonego celu, prawdziwego, tego, który sprawi, że aż serce się wyrywa, żeby do niego wystartować, małe szanse, że go zrealizujesz.
A jeśli już, to w szczątkowej formie i zadowolenie nie będzie wystarczające.
To dotyczy każdej dziedziny życia.
Przyglądam się i czasem widzę, że spora liczba osób, zaczyna coś, co … Read More

Czy zastanawialiście się nad tym kiedykolwiek, że nasze życie obwarowane jest wieloma zasadami?

Zasady dobrobytu,
Zasady bogactwa
Zasady dobrego wychowania
Zasady dobrego zdrowia
Zasady wszelkich dobrych rzeczy…

Czy potraficie znaleźć choćby jedną zasadę przeciwstawną? Na przykład zasady kłamstwa?

Nie ma czegoś takiego!!!

Najczęściej łamiemy zasady, które pokazują nam właściwą drogę i potem mamy pretensje … Read More

Obojętnie jak długo robisz coś, w co wierzysz nie przestawaj tego robić.

To trudny czas, gdy nic się nie dzieje, ale opłaca się czekać i dalej „dłubać”.

Jedyna rzecz, która sprawia, że nie trwamy w swoich postanowieniach, to brak celu.

Poświęć chwilę w ciągu dnia i uczciwie sama ze sobą pogadaj.
Czego chcesz, co … Read More

Aby rezonować z niebem, muszę najpierw to niebo otworzyć w sobie żeby przyciągnąć je do siebie i żeby niebo mnie przyciągało.
Wszystko zaczyna się w nas. Inspiracja, kreacja, emocje czyli przyczyna i skutek.

Żeby działy się cuda w naszym życiu, musimy odpuścić, przestać chcieć kontrolować otaczającą nas rzeczywistość. Pozwolić jej się dziać. … Read More

Jeśli masz za dużo kasy, oddaj na schronisko dla psów na przykład. Gwarantuję że poczujesz się lepiej i dłużej to potrwa.
Buszuję sobie po sieci i znalazłam się jak zwykle na Facebooku. Kocham Facebooka. Kocham wszystkie miejsca, gdzie dużo się dzieje i nie muszę brać w tym bezpośredniego udziału.
Kocham wszystkie te miejsca, … Read More

Po przeczytaniu książki Zero ograniczeń (tak wiem, ja wciąż o jednym i tym samym), napadła mnie mania powtarzania na okrągło: przepraszam, wybacz mi proszę, dziękuję, kocham Cię.

Kilka miesięcy temu przeczytałam książkę Joe Vitale – Zero Ograniczeń. Wcale mi się nie spodobała.

San Marino. Druga włoska enklawa. Jako, że jestem straszną ignorantką, mieszkając godzinę drogi samochodem od tej enklawy, jakoś na to nie wpadłam, dopiero, gdy padła propozycja, żeby odwiedzić to mikroskopijne państwo.

Byłam dziś w raju. W miejscu, do którego często dopływamy od strony morza. Drogą wodną zajmuje to mniej czasu niż lądową, bo jest łatwiej.