• Home
  • /Blog
  • /Zdrowe i naturalne gospodarstwo rolne
Zdrowe i naturalne gospodarstwo rolne

Zdrowe i naturalne gospodarstwo rolne

Mieszkam we Włoszech. Marzę o tym, żeby wrócić do Polski, z której wyjechałam 6 lat temu. Chcę kupić chatkę na Podkarpaciu wraz z polem, by móc uprawiać zdrową żywność. Nie mówię ekologiczną, bo samo słowo eko kojarzy mi się z wielkim biznesem, który gdzieś po drodze zgubił prawdziwy sens tego określenia.

Kiedy myślę o moim marzeniu widzę siebie na wsi, na polu obsianym słonecznikami, kukurydzą, ziemniakami, kapustą, szpinakiem, cebulą, marchewką, pietruszką…. mogłabym tak wymieniać i już czuć w ustach smak sałatki jarzynowej..
Czy potrafisz sobie wyobrazić jej smak i wiedzieć, że te warzywa wyrosły na zdrowej ziemi nie skażonej pestycydami?

Niedaleko pól zagroda dla owiec, kurnik, obora i chlewik. Kury dreptają swobodnie po trawie i dziobią co tylko znajdą. Jaja od takich kur to samo zdrowie.
Dla zachowania równowagi zmieniam rodzaj upraw w każdym sezonie i pamiętam też o tym, aby przez jeden sezon część pola zostawić nieobsianego.

Ukończyłam szkołę rolniczą, ale było to tak dawno temu, że musiałabym wrócić teraz do nauki, żeby moje działania przynosiły pożytek. Żebym mogła stworzyć samowystarczalne gospodarstwo rolne gdzie zatrudnienie znajdzie wiele osób. Marzę o prawdziwej społeczności pracującej w jednym miejscu, której przyświeca cel tworzenia w zgodzie z naturą.

Nie marzę o tym by być krezusem. Marzę o tym, by móc jeść w miarę zdrowo, by móc dostarczać innym ludziom zdrowe jedzenie bez chemii i antybiotyków.  Chcę aby według słów Hipokratesa jedzenie było lekarstwem, a lekarstwo jedzeniem.

Mam już projekt na gospodarstwo w pełni autonomiczne jeśli chodzi o energię odnawialną, bez potrzeby doprowadzania gazu czy prądu. Posiadam już projekt na odzyskiwanie wody deszczowej. Cały projekt zakłada, że całe gospodarstwo będzie samowystarczalne i prawdziwie ekologiczne.

Kolejnym krokiem będzie założenie schroniska dla psów i kotów. Przypuszczam, że będzie to przedsięwzięcie bardzo zaawansowane, ale najpierw musi zafunkcjonować gospodarsywo, żeby zapewniło pracę i wyżywienie ludziom i zwierzętom.

Przede mną długa droga, ale lepiej sobie stawiać cele wielkie niż nic. Już tylko patrząc na te zdjęcia można nabrać ochoty na to, by zanurzyć się w tej zielonej trawie i rozkoszować się jej zapachem. Zapachem przyrody…

I właśnie dlatego, że mam to marzenie, przystąpiłam do programu Crowdfundingowego, żeby uzbierać na mój projekt.

Chcę, żeby choć garstka ludzi mogła znaleźć swoje miejsce przy realizacji tego przedsięwzięcia zamiast wyjeżdżać z Polski „za chlebem”.

Chcę szerzyć świadomość zdrowego trybu życia i chcę propagować tę ideę na szeroką skalę tak, aby coraz więcej osób żyło świadomie i pełnią życia oraz wykorzystywało w pełni to, co daje nam natura.

Na ten cel potrzebuje zebrać kwotę 1.000.000 $

Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo słońca i pokoju 🙂