Pierwsze koty za płoty

Pierwsze koty za płoty

Siódmego czerwca zaczęłam dietę. Nie odchudzającą tylko oczyszczającą.

To znaczy, że jem jak dzik, wszystko to co lubię, kiedy jestem głodna i tak, żeby się najeść do syta.

Z tym najadaniem się do syta to czasem przesadzam, tak jak dziś na przykład. Na kolację cztery pajdy boczku wędzonego podsmażone na patelni i na to 5 jaj.
To było pyszne, ale tłuste ja cholera i teraz mi niedobrze.

Dziś minęło 11 dni odkąd zmieniłam tryb żywienia. Nie wierzę w diety odchudzające, a już tym bardziej te, w których trzeba liczyć kalorie, jak np Dukana.

Eliminuję z diety to, co jest nienaturalne i w przyrodzie nie występuje samoistnie czyli mąka, a w niej zabójczy gluten przede wszystkim.

Rok temu odstawiłam nabiał, przede wszystkim mleko i od tego czasu nie wiem co to ból żołądka. A zwiedziłam już mnóstwo szpitali w Polsce i za granicą, żeby znaleźć przyczynę bóli, które powalały mnie dosłownie na kolana i wymioty.

Śmiesznie to brzmi dzisiaj nawet dla mnie, ile kasy wydałam na badania przez te wszystkie lata, a wystarczyło pomyśleć i może poszukać wiedzy poza światkiem medycznym.

Od kilku dni piję koktail błonnikowy. Poezja. Zamiast przekąsek między posiłkami.

No cuda się dzieją, a najważniejsze, że taki sposób jedzenia nie wymaga ode mnie wyrzeczeń bo chleba i tak prawie nie jadałam, gorzej było z makaronami, ale dziś już nawet po tych 11 dniach, kiedy czuję tak ogromny przypływ sił witalnych i chęci do życia, gdy wszystko u mnie wywróciło się do góry nogami po odstawieniu glutenu to nawet nie chcę myśleć o makaronie. Nie chcę się znów zakleić glutenem i pozatykać wszystkich kanalików, które bardzo powoli będą się teraz udrażniać.

Hipokrates mówił, niech Twoje jedzenie będzie twoim lekarstwem, a twoje lekarstwo twoim pożywieniem, i tak ma być. Wierzę, że to właściwa droga.

Dzięki portalowi www.bioslone.pl, o którym z kolei dowiedziałam się z książki Andrzeja Janusa, „Nie daj się zjeść grzybom”, czy tak jakoś.

[caution shadow=’2′]

Zaprenumeruj ten blog przez e-mail

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

[/caution]