Byłam w raju

Byłam w raju

Byłam dziś w raju. W miejscu, do którego często dopływamy od strony morza. Drogą wodną zajmuje to mniej czasu niż lądową, bo jest łatwiej.
Trudno tu dojść i nie każdy zna to miejsce. Zejście bywa też niebezpieczne, ale nagroda zawsze jest nieproporcjonalnie duża w porównaniu do wysiłku, włożonego w dotarcie tam.


Wiosna rozkwita. Gdzieniegdzie słychać boską ciszę, jakąś muszkę, ptaka. W połowie drogi między światem ludzi a morzem zalega ta cisza i człowiek ma wrażenie, jakby stapiał się z naturą.
Niesamowite uczucie spokoju, pojednania, szczęścia i podziwu dla stwórcy, kimkolwiek lub czymkolwiek jest.