Udało się!!!

Udało się!!!

Trenujesz dyscyplinę sportową, masz za sobą lata ciężkich wyrzeczeń, litry potu i kiedy przerywasz wstęgę jako pierwszy w wyścigu, pytany, jak to zrobiłeś, odpowiadasz:

UDAŁO MI SIĘ!!!

Tak… samo się zrobiło. Ty nie maczałeś w tym palców. Stał się cud.

A może to tylko poczucie, że na to nie zasługujesz? Może czas to wreszcie zmienić? Może czas zacząć się cenić?

Może czas zobaczyć siebie w innym świetle? Nie porównywać się z innymi, nie przejmować, nie uszczęśliwiać innych na siłę?

Na każdym kroku słyszę to niefortunne „udało mi się”.
Nie przyszłoby mi do głowy powiedzieć, że to co osiągnęłam, to wynik przypadku. Pracowałam na to co mam. Samo się nie zrobiło. Nie spadło gotowe z nieba. Nikt nie dał mi awansu za dobre słowo, nikt nie wypłaca mi co miesiąc wypłaty bo mi się udało.
Osiągnęłam najwyższy poziom w planie kariery i nic mi się nie udało!!!

Myślę, że każdy, kto tak o sobie mówi, tak naprawdę nie wierzy w siebie i swoje możliwości. Nie wierzy, że jest wart lepszego, piękniejszego i spokojniejszego życia. I kiedy już osiągnie jeden z etapów, zatrzymuje się i znów nie ma odwagi iść dalej.
Ceńmy się i doceniajmy innych… :)

Dodaj komentarz