Skończyły się dobre czasy

Skończyły się dobre czasy

Skończyło się życie mlekiem i miodem płynące, ale sielanka i obfitość rynku pracy jeszcze nie….

Problemem dzisiaj jest brak chęci do pracy. Warunki życia są coraz bardziej luksusowe więc tracimy powoli potrzebę szukania rozwiązań bo wszystko jest na wyciągnięcie ręki, ot choćby w sieci.

Dzisiejszy dzień spędzam w fotelu przed telewizorem. To jedna z nielicznych okazji, kiedy mogę dowiedzieć się, albo może bardziej upewnić się, jakie pranie mózgów serwują nam media. Dokładnie wszystkie media. Kolejny raz konstatuję, że to niepotrzebny przedmiot w domu.

I co z tą sielanką?
No właśnie uświadomiłam sobie dziś, choć drążę ten wątek od wczoraj, że dopadł mnie właśnie jeden z tych wielu momentów, w którym narastają wątpliwości czy rzeczywiście robię to co chcę i czy rzeczywiście realizuję swoje cele.

Mój lider wciąż powtarza, że w takich momentach „ciśnie” o wiele bardziej bo to są właśnie przełomowe momenty. Gdy nachodzi Cię zniechęcenie bo Twoja praca zaczyna zamieniać się w rutynę a efekty się nie zmieniają lub co gorsze, nie istnieją najchętniej walnąłbyś tym wszystkim w diabły i zajął się czymś co przyniesie efekty mniej spektakularne, ale widoczne w rozsądnym czasie.

I co to jest ten rozsądny czas?
I tu jest pies pogrzebany bo większość z nas decydując się na pracę w marketingu sieciowym ma w głowie fałszywe wyobrażenie o tym co to naprawdę jest mlm.

Rejestrujemy tylko te fajne aspekty takiego biznesu czyli fakt, że da się zarobić dobre pieniądze, szczególnie online. To już w ogóle cuda na kiju bo nie trzeba nawet dupska ruszać z domu.
Dziwnym trafem jednak umyka nam ta „brzydsza” strona takiej pracy, choć o wiele ważniejsza. Tu trzeba pracować. Często o wiele ciężej i więcej na początku przynajmniej.

Dodaj komentarz