• Home
  • /Biznesowo
  • /Musiałam! Nie mogę już dłużej czytać tych językowych kalectw!
Musiałam! Nie mogę już dłużej czytać tych językowych kalectw!

Musiałam! Nie mogę już dłużej czytać tych językowych kalectw!

Od pewnego czasu szerzy się istna plaga kaleczenia najpiękniejszego i jednego z najtrudniejszych języków na świecie.
Co projekt, to wychodzi językowy kaleka w postaci: daję Tobie, powiem Tobie, zrobię Tobie, pokażę Tobie

Ktoś może się poczuć urażony i wysunąć kontrargument, że się czepiam z bardzo wielu innych powodów, bo albo wyników nie mam, albo nie działam, albo coś tam innego.
Niech się czepia, ale na litość boską, zwłaszcza liderzy, którzy powinni być profesjonalni, nie mówię perfekcyjni, tylko profesjonalni, powinni właśnie w kwestii komunikacji starać się nie popełniać tak rażących błędów.

Nie istnieje w języku polskim taki zwrot jak pokażę Tobie czy powiem Tobie.
Miałam pewne przypuszczenia, zanim nie znalazłam potwierdzenia, że to wynik błędnego przekonania, iż my Polacy, jako naród tkwiący jeszcze w powojennych metodach wychowawczych, bazujących na szacunku wobec osób starszych, powinniśmy się zwracać do nich per Pan i Pani, ale skoro już wchodzimy w świat internetu, przyjęło się zwracać do wszystkich per Ty.

Sporo osób ma z tym problem i wychodzi z założenia, że zwrot „powiem Tobie” będzie mniej bezpośredni niż „powiem Ci”, bardziej ugrzeczniony, a niestety wychodzi z tego językowy dziwoląg.

Nie mogłam już dłużej. Musiałam natychmiast napisać ten tekst po obejrzeniu prezentacji jednego z biznesów, przygotowanej w bardzo profesjonalny sposób, nawet mi się spodobała i w jednym z ostatnich slajdów widzę „dlaczego współpraca z Projektem da tobie stabilny dochód„.

Nie jestem jedyną osobą, która zwraca na to uwagę. Piszę post, a nie komentuję pod konkretną wypowiedzią na Facebooku, bo musiałabym spędzić kilka ładnych dni, żeby wszystkim to napisać, poza tym każdy tego typu komentarz jest gaszony argumentami, o których wspomniałam wyżej.

Nie jestem żadną wyrocznią, też popełniam błędy i gdy spotykam się z krytyką, staram się dowiedzieć, czy ta krytyka była uzasadniona.

Nie jest moim celem złośliwe krytykowanie ludzi, którzy odwalają kawał świetnej roboty, pomagają tworzyć biznes, pomagają zarabiać innym i biorą udział w otwieraniu oczu i umysłów na wiedzę, na nowe doświadczenia. Chwała im za to!

Jednak biznes w sieci opiera się na komunikacji, niech zatem ta komunikacja będzie nie tylko skuteczna, bo jest, nie przeczę, ale niech będzie też poprawna.
Wielu nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że propaguje tę zarazę, bo tak się mówiło w domu, w szkole, poza nią, i tak się mówi w wielu regionach Polski.

Tutaj Poradnik dla tych, którzy uciekali z polskiego.

Nie chcę wywoływać burzy i nikogo palcem nie wskazuję, chciałabym jedynie czytać, słuchać i rozmawiać po polsku i zanim wzbierze w Tobie gniew na to co napisałam, pomyśl dwa razy. A może mam rację?

I jeszcze jedna refleksja.

„Swój swojego zawsze pozna/znajdzie”.
Bogaci zadają się z bogatymi.
Biedni zadają się z biednymi.
Wykształceni z wykształconymi.
Prymitywni z prymitywnymi.
Chorzy z chorymi.

Sportowcy ze sportowcami. Mogłabym długo wymieniać.

Tak jesteśmy skonstruowani, że grupujemy się według właściwych sobie kryteriów lub tych, według których chcielibyśmy być postrzegani, ale co najważniejsze, nie chcemy obniżać swojego poziomu.
MLM to nie jest biznes przeznaczony tylko i wyłącznie dla określonej grupy ludzi.

Drogi liderze!

Fakt, że osiągasz sukcesy obliguje Cię wręcz do tego, żeby dawać dobry przykład! Masz Google, wiedzę w zasięgu ręki, nie musisz tracić czasu, w parę sekund znajdziesz odpowiedź.

Dodaj komentarz