Biznes jest jak szachy…

Każdy z nas miał kiedyś swój pierwszy dzień pracy w jakiejś firmie lub na własny rachunek.

Jeżeli to była praca u kogoś, to trzeba było poznać zasady panujące w tej firmie, zgodzić się na przestrzeganie ich i dawanie z siebie maksimum energii, aby móc się wykazać swoimi umiejętnościami.

Praca na własny rachunek niesie za sobą całe morze niebezpieczeństw.

Mamy początek miesiąca i stwierdzamy, że skoro jest 30 dni to najpierw załatwimy sobie parę spraw, a potem popracujemy. Bo przecież mamy cały miesiąc.

No i budzimy się 27-go… z ręką gdzie?

Ale to jeszcze nic. Kiedy na dodatek nie mamy opracowanej strategii, jak się poruszać we własnym biznesie, będziemy mieć drugą rękę w…. Też tam 😊

Wszystko to, co widzimy na naszym pięknym świecie, budowle, konstrukcje, pojazdy futurystystyczne, powstało najpierw w głowach wizjonerów. Potem zostało przelane na papier. W dobie komputerów do autocada albo jeszcze gdzieś i dziej.

Dziś wiem dokładnie jak ważne jest planowanie własnych posunięć i jak wielki spokói daje pewność tego, co w kolejności mam robić.

Wiem również jak ważne jest wsparcie osób, które od początku pokazują Ci, jak planować, jaki ruch wykonać.

Biznes jest jak szachy. Jeśli nie możesz być Kasparovem, to się od niego ucz 
Ja mam takiego mistrza, dzięki któremu nauczyłam się tak układać plan mojego biznesu, żeby w jak najkrótszym czasie przynosił jak najwięcej korzyści  i nie zdarzyło mi się obudzić z ręką w nocniku czego i Wam życzę 

#UGPL #WiolaTeam

Dodaj komentarz